Przejdź do głównej zawartości

Łapacz złych snów DIY

W poprzednim wpisie pisałam Wam o świetnej książce, która zainspirowała nas do wykonania łapacza złych snów. 



Do jego wykonania potrzebowaliśmy:

- papierowego talerzyka,
- kolorowej wełny,
- piór,
- dziurkacza, 
- nożyczek
- oraz książka Paweł i Indianie.


Na początek Ignacy wyciął środek z talerzyka, tak aby pozostała ta część karbowana talerzyka.





Następnie Ignaś zrobił dziurki dookoła koła, które uprzednio wyciął. 


Teraz przyszedł czas na przeplatanie wełny, należy to robić tak aby powstała "pajęczyna" 










Następnie była moje kolej czyli powiązanie i przymocowanie piór do naszego łapacza złych snów.


A tak prezentuje się efekt końcowy :-)


Na koniec Ignacy zawieźsił go nad swoim łożkiem :-) 



I jak Wam się podoba?




Komentarze

  1. Piekny! Kiedys córka miała robic taki z przyjaciółka, ale cos się plany zmieniły :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ponad 100 pomysłów na prace plastyczne dla dzieci

Dla wszystkich którzy lubią kreatywne zabawy postanowiłam zabrać w jednym miejscu ponad..... pomysłów na prace plastyczne. Proste w wykonaniu, nie potrzebują dużych nakładów materiałów ani czasu. Mamy nadzieje, że spodoba Wam się takie zestawienie :-)  

Uciekający pieprz - "Wakacyjne PIĄTKI z eksperymentami"

Kolejny wakacyjny piątek i kolejny eksperyment w ramach inicjatywy "Wakacyjne PIĄTKI z eksperymentami ", której pomysłodawczynią jest  Karolowamama .  Do wykonania naszego eksperymentu - uciekający pieprz - potrzebujemy: - miski/głębokiego talerza, -  pieprzu, - płynu do naczyń, - małego pojemnika, - wody. 

Fakty i mity o bujaku Good Wood Poland

Kochani dzisiaj mamy dla Was wpis na który duża część z Was czekała od dawna. Dziś bierzemy pod lupę bujak Good Wood Poland , sprzęt który od kiedy pojawił się na rynku, kilka lat temu, stale wzbudza duże zainteresowanie. Obserwując grupy na facebooku, z pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, iż jest to zabawka o którą najczęściej pytają rodzice. I nic w tym dziwnego. Po pierwsze jest tu kwestia ekonomiczna. Bujak to dość spory wydatek i każdy przed jego zakupem chce (choć mniej więcej) wiedzieć za co płaci. Po drugie przed podjęciem decyzji o zakupie (zwłaszcza zestawy ze zjeżdżalnią) musimy mieć pewność, iż w naszym domu/mieszkaniu mamy wystarczającą przestrzeń do swobodnej zabawy na tym sprzęcie. Po trzecie dobrze jest się zorientować jakie są możliwości jej wykorzystania, aby nie okazało się, że bujak po tygodniu znudzi się dzieciom i będzie stał pod ścianą. Po czwarte i najważniejsze to bezpieczeństwo korzystania z zestawu oraz od jakiego wieku dziecko może z niego swobodnie