Każdy kto nas czyta w miarę regularnie wie, że Ignacy uwielbia eksperymenty. Od ostatnich wakacji regularnie tydzień w tydzień w każdy piątek pojawia się u nas eksperyment przeprowadzony przez niego. Podążając za zainteresowaniami synka i chcąc jak najefektywniej wspierać jego rozwój, od dłuższego już czasu nosiliśmy się z zamiarem sprawienia mu niespodzianki w postaci mikroskopu. Wraz z mężem byliśmy przekonani, że to będzie dla niego prezent idealny. I nie pomyliliśmy się. Zaskoczenie, radość, niedowierzanie...takie emocje wywołało otwieranie pudełka z mikroskopem :-) Jak łatwo możecie się domyśleć jedyną możliwą opcją w tamtym momencie było natychmiastowe jego wypróbowanie :-)