Przejdź do głównej zawartości

Dalej są tylko lwy. Afrykańskie przygody Kasi - Wydawnictwo Bernardinum

Dość często przewijają się u nas książki podróżnicze, których autorzy opisują swoje wyprawy. Uwielbiamy ten rodzaj literatury, poniekąd dlatego, że marzą nam się takie dalekie wyprawy w nieznane, obcowanie z dziką przyrodą i długie piesze wędrówki. Jednak na razie lektury muszą zaspokoić naszą chęć podróżowania. Książkę o której chcę dzisiaj napisać to dość wyjątkowa publikacja, ponieważ stanowi relację z podróży po Afryce trzyosobowej rodziny przedstawiona zarówno z perspektywy osób dorosłych jak i trzynastoletniej Kasi. Dalej są tylko lwy. Afrykańskie przygody Kasi to bardzo skrupulatnie przemyślana i bezbłędnie opowiedziana podróż, podczas której bardzo dużo się działo. Książka ukazał się nakładem Wydawnictwa Bernardinum.  




Elżbieta i Piotr Hajdukowie to zamiłowania podróżnicy, którzy przemierzyli już sporą część naszej kuli ziemskiej. Afrykę znają (no może nie jak własną kieszeń ale... :-)) dość dobrze. Swoimi opowieściami zaszczepili w córce Kasi miłość i chęć do poznawania świata. Wyobraźcie sobie jaka musiała być radość trzynastolatki, kiedy dowiedziała się, że w kolejną podróż, na podbój Afryki, wyruszy z rodzicami.  





Lekturę czyta się z zapartym tchem. Reportaże z wyprawy zostały spisane w siedemnastu rozdziałach i podzielone są na relacje rodziców oraz tzw. pamiętnik Kasi. Całość bardzo fajnie ze sobą współgra, uzupełnia się oraz pozwala spojrzeć na całość z dwóch różnych perspektyw. Bardzo dużo uwagi poświęcona opisom flory i fauny afrykańskich terenów. Publikacja została także wzbogacona bardzo dużą ilością zdjęć, które nie rzadko wzbudzają duży respekt. Mamy tu także sporą ilość map na których odnajdujemy miejsce opisywanych zdarzeń. 





A muszę przyznać, że w czasie tej podróży działo się dużo. Pokonując bezdroża Namibii, Botswany, Zimbabwe i Zambii przemierzają pustynie Namib, podziwiają piękno Wodospadów Wiktorii, tańczą z Buszmenami czy stają oko w oko z niebezpiecznymi zwierzętami czy podziwiają piękno afrykańskiej przyrody. Ale to nie wszystko, nasi miłośnicy dalekich wypraw nie tylko podziwiali walory turystyczne Afryki, ale także zetknęli się z problemami głodu, chorób i barku odpowiedniej opieki medycznej z którymi czarny ląd zmaga się od wieków. Obraz biedy i kontrast jaki rysuje się w porównaniu do państw Europy skłania do głębokich przemyśleń i refleksji.






Dalej są tylko lwy to bardzo świetna książka nie tylko dla miłośników literatury podróżniczej. To cudne reportaże pozwalające zobaczyć oczami wyobraźni bezkresną Afrykę. Nas książka nie tylko zafascynowała tym kontynentem, ale przede wszystkim poruszyła problemami z jakimi się zmaga. Książka została pięknie wydana, zachwyca także swą szatą graficzną. W naszej domowej biblioteczce zajmuje wyjątkowe miejsce. Z całą pewnością jest to pozycja godna polecenia!!!

Książkę znajdziecie TUTAJ

Wydawnictwo Bernardinum



Komentarze

  1. Książka w ulubionej przez nas tematyce. Zazdrościmy 😚😉.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna , ciekawa, z bardzo ładnymi zdjęciami - czego chcieć więcej? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda fajnie my lubimy takie książki bo sami duzo podróżujemy

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczna książka. Przeczytałam z wielkim zainteresowaniem, jednym tchem. Ps. Nowe oblicze bloga? :) Wspaniałe zmiany :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ponad 100 pomysłów na prace plastyczne dla dzieci

Dla wszystkich którzy lubią kreatywne zabawy postanowiłam zabrać w jednym miejscu ponad..... pomysłów na prace plastyczne. Proste w wykonaniu, nie potrzebują dużych nakładów materiałów ani czasu. Mamy nadzieje, że spodoba Wam się takie zestawienie :-)  

Uciekający pieprz - "Wakacyjne PIĄTKI z eksperymentami"

Kolejny wakacyjny piątek i kolejny eksperyment w ramach inicjatywy "Wakacyjne PIĄTKI z eksperymentami ", której pomysłodawczynią jest  Karolowamama .  Do wykonania naszego eksperymentu - uciekający pieprz - potrzebujemy: - miski/głębokiego talerza, -  pieprzu, - płynu do naczyń, - małego pojemnika, - wody. 

Fakty i mity o bujaku Good Wood Poland

Kochani dzisiaj mamy dla Was wpis na który duża część z Was czekała od dawna. Dziś bierzemy pod lupę bujak Good Wood Poland , sprzęt który od kiedy pojawił się na rynku, kilka lat temu, stale wzbudza duże zainteresowanie. Obserwując grupy na facebooku, z pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, iż jest to zabawka o którą najczęściej pytają rodzice. I nic w tym dziwnego. Po pierwsze jest tu kwestia ekonomiczna. Bujak to dość spory wydatek i każdy przed jego zakupem chce (choć mniej więcej) wiedzieć za co płaci. Po drugie przed podjęciem decyzji o zakupie (zwłaszcza zestawy ze zjeżdżalnią) musimy mieć pewność, iż w naszym domu/mieszkaniu mamy wystarczającą przestrzeń do swobodnej zabawy na tym sprzęcie. Po trzecie dobrze jest się zorientować jakie są możliwości jej wykorzystania, aby nie okazało się, że bujak po tygodniu znudzi się dzieciom i będzie stał pod ścianą. Po czwarte i najważniejsze to bezpieczeństwo korzystania z zestawu oraz od jakiego wieku dziecko może z niego swobodnie