Przejdź do głównej zawartości

Wojtek żołnierz bez munduru - Wydawnictwo Święty Wojciech

Od najmłodszych lat fascynowała mnie historia, mąż skończył studia w tym kierunku i nikogo w naszej rodzinie nie dziwi, że towarzyszy nam ona na co dzień chociażby w książkach. Staramy się także aby ta tematyka w literaturze nie była obca Ignacemu. Dlatego z ogromną radością sięgamy po książki traktujące o historii skierowane do najmłodszych. Ostatnio na rynku pojawiło się kilka ciekawych tytułów, które koniecznie musieliśmy mieć. Jednym z nich był Wojtek żołnierz bez mundury Elizy Piotrowskiej. Historia najsłynniejszego czworonożnego kaprala czasów II wojny światowej wydana została przez Wydawnictwo Święty Wojciech.


Historię Wojtka, syryjskiego niedźwiedzia, który wraz z armią generała Andersa przemierzył północną Afrykę i sporą część Europy, poznajemy z punktu widzenia samego bohatera, gdyż to jego autorka uczyniła narratorem. Jednak całość opowiedziana jest z perspektywy czasu, gdyż Wojtka poznajemy gdy jest w sędziwym wieku i mieszka w brytyjskim ZOO.




Wojtek gdy dołączył do armii generała Andersa, stał się jednym z żołnierzy walczących na froncie podczas II wojny światowej. Czuł się człowiekiem i dopiero gdy "dorósł" zrozumiał, że nigdy nim nie był. Wojtek pomimo, iż dzielnie służył, potrafił przysporzyć także kłopotów, jednak zawsze wychodził z nich obronną ręką. Gry nadszedł czas opuścić Afrykę udał się wraz z dotychczasowymi towarzyszami do Włoch gdzie walczył pod Monte Cassino. Gdy wojna dobiegła końca, chciał wraz ze swoim "tatą" do Polski o której tyle słyszał. Niestety realia powojenne nie pozwoliły na to. Wojtek do końca swych dni pozostał w edynburskim ZOO, gdzie zmarł w wieku 22 lat. 



Książka Elizy Piotrowskiej to nie tylko ukłon w stronę historii, to przede wszystkim piękna, wzruszająca i poruszająca do głębi opowieść o przyjaźni, oddaniu, bezinteresownej pomocy oraz walce  wolność. Przepięknie opowiedziana pozwala dzieciom wcielić się w postać bohatera i poznać trudne losy naszej ojczyzny i jej bohaterów. Uzupełnieniem pięknej treści są bardzo ciepłe ilustracje, których autorką jest także Pani Eliza. 




Wojtek żołnierz bez munduru to piękna historia, wzrusza i uczy. Polecamy każdemu dużemu i małemu, zapewniamy, że łza zakręci się w każdym oku. 




Książkę znajdziecie TUTAJ




Komentarze

  1. książki z nutką historii budzą we mnie mieszane uczucia, chyba mam traumę ze szkoły ;) ilistracje za to są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna książeczka, która przy okazji uczy historii co powinno każde dziecko znać :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ponad 100 pomysłów na prace plastyczne dla dzieci

Dla wszystkich którzy lubią kreatywne zabawy postanowiłam zabrać w jednym miejscu ponad..... pomysłów na prace plastyczne. Proste w wykonaniu, nie potrzebują dużych nakładów materiałów ani czasu. Mamy nadzieje, że spodoba Wam się takie zestawienie :-)  

Czym zająć malucha#14 - zabawa sensoryczna z woreczkami na lód

Dzisiaj wraz z Nikosiem chcieliśmy Wam pokazać kolejną zabawę sensoryczną, którą synek bardzo lubi. Przygotowanie jej jest szybkie i wymaga minimum nakładów finansowych. Wystarczy woreczek na kostki lodu kilkanaście koralików i woda. Oczywiście można także dać dziecku sam woreczek z wodą bez koralików, jedna te są dużą atrakcją dla malucha a ich dotykanie i próby przesuwania dodatkowo ćwiczą motorykę małą :-) Poniżej kilka kadrów z zabawy :-)

Jak przygotować woreczek

Na początek należy włożyć koraliki do woreczka. Robimy to otworem przez który nalewa się wodę. Gdy koraliki są już w woreczku, należy je delikatnie poprzesuwać do poszczególnych przegródek. Gdy koralika są już umieszczone nalewamy wodę i zawiązujemy woreczek :-) 

I liczymy na to, że dołączycie do zabawy :-) 
P.S. Woreczki szybko pękają więc przygotujcie się na mokrą zabawę z koniecznością wycierania podłogi :-)

Łapacz snów - pomysł na ozdobę do dziecięcego pokoju od GraweLove + K O N K U R S

Lada dzień powitamy na  świecie naszego drugiego synka :-) Jak mogliście się przekonać czytając nasz blog, przygotowania na ten dzień trwają już kilka ładnych miesięcy :-) Większość już przygotowana, pozostało jeszcze tylko kilka szczegółów, w tym dokończyć dekorowanie pokoju młodego. Jak tylko wszystko będzie gotowe, na pewno pokażemy Wam go w całej okazałości. Jednak zanim to nastąpi, zdradzimy kilka szczegółów i pokażemy Wam co między innymi będzie zdobiło ściany w pokoju Nikodema. Pierwszą ozdobą, którą chciałam Wam pokazać jest przepiękny łapacz snów w wygrawerowanym jego imieniem. Jeżeli chcecie wiedzieć gdzie takie cuda powstają, to odsyłam Was na stronęGraweLove, gdzie znajdziecie nie tylko łapacze snów, ale także wiele innych ozdób i gadżetów.