Przejdź do głównej zawartości

Wyspa mojej siostry - Wydawnictwo Literatura

Wśród współczesnej literatury dziecięcej coraz częściej ukazują się pozycje poruszające jakże trudne ale jednocześnie ważne kwestie społeczne. Niepełnosprawność to nadal trudny i dla wielu niezrozumiały temat. Jakiś czas temu pisałam o Kamilu, który patrzył rekami, dzisiaj chcę Wam przedstawić Pippi, dziewczynkę która nie lubi być przytulana a jej cały świat jest w kolorze nieba. Wyspa mojej siostry Katarzyny Ryrych to prawdziwa pereł w oceanie, perła która otrzymała I nagrodę w kategorii 10-14 lat w II Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren na współczesną książkę dla dzieci i młodzieży. Na rynku książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Literatura.






Marysia jest jedna z dwóch córek, które wychowywane są przez ojca, który owdowiał. Dziewczynka pomimo, iż jest najmłodsza w rodzinie często opiekuje się swoją (jak ją sama określa) starszą - młodszą siostrą. Pippi, do której to imię przylgnęło tak samo jak kolor niebieski, postrzega świat przez pryzmat słów, które mają tylko jedno znaczenie. Nasza bohaterka jest osobą niepełnosprawną, autorka nie podaje wprost rodzaju zaburzenia na które cierpi dziewczynka, opisuje jedynie pewne wzorce zachowań na podstawie których można domniemywać i stawiać własne hipotezy. 


Dzięki Marysi, jej spostrzeżeniom oraz niesamowitej wrażliwości udajemy się na samotna wyspę, której jedyną mieszkanka jest Pippi. Poznajemy troski i zmartwienia najbliższych członków rodziny dziewczynki oraz stajemy się naocznymi świadkami wyzwań jakie każdego dnia pokonuje cała trójka. 


Nie jest łatwo żyć w świecie w którym istnieje tylko jedna barwa, wszystko ma swoje stałe i niezmienne miejsce a każda wizyta musi być zapowiedziana. Marysia przekonuje się o tym każdego dnia, mimo to kocha swoją siostrę, nie wyobraża sobie życia bez niej i zawsze staje w jej obronie. Pewnego dnia, gdy w rozmowie pomiędzy Marysią a jej tatą podają pytania DLACZEGO? oraz CO DALEJ? Zapada głęboka cisza, nikt nie zna odpowiedzi na te pytania. Pewnego dnia zapada decyzja, która odmienia życie całej trójki. Marysia już jako maturzystka wraz ze swoim chłopakiem Karolem oraz przyjaciółką Anią planują pójście na studia, tata dziewczynek stara się na nowo ułożyć swoje sprawy osobiste a Pippi, Pippi zamieszkała w miejscu w którym odnalazła innych mieszkańców Wyspy.  


Książka nie zawiera ilustracji, jedynymi ozdobami są drobne elementy okalające poszczególne tytuły rozdziałów.



Wyspa mojej siostry to wzruszająca i bardzo wartościowa opowieść o tym jak bardzo nieprzewidywalny jest los każdego z nas. Nikt nie wie co go czeka za rogiem, jaką "niespodziankę" zgotuje mu los. To także opowieść o odwadze, walce i pokonywaniu własnych słabości, o poświęceniu i nadziei, tej nadziei, która zawsze umiera ostatnia...bez względu na cenę jaką trzeba za nią płacić każdego dnia.




























Książkę znajdziecie TUTAJ


Wydawnictwo Literatura

Komentarze

  1. Wzruszyłam się po samej recenzji a co dopiero jak przeczytam. To będzie nasza obowiązkowa lektura ale poczekam jeszcze z rok.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka wygląda na wartą przeczytania. Mam nadzieję, że sięgniemy po nią za parę lat.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ponad 100 pomysłów na prace plastyczne dla dzieci

Dla wszystkich którzy lubią kreatywne zabawy postanowiłam zabrać w jednym miejscu ponad..... pomysłów na prace plastyczne. Proste w wykonaniu, nie potrzebują dużych nakładów materiałów ani czasu. Mamy nadzieje, że spodoba Wam się takie zestawienie :-)  

Uciekający pieprz - "Wakacyjne PIĄTKI z eksperymentami"

Kolejny wakacyjny piątek i kolejny eksperyment w ramach inicjatywy "Wakacyjne PIĄTKI z eksperymentami ", której pomysłodawczynią jest  Karolowamama .  Do wykonania naszego eksperymentu - uciekający pieprz - potrzebujemy: - miski/głębokiego talerza, -  pieprzu, - płynu do naczyń, - małego pojemnika, - wody. 

Fakty i mity o bujaku Good Wood Poland

Kochani dzisiaj mamy dla Was wpis na który duża część z Was czekała od dawna. Dziś bierzemy pod lupę bujak Good Wood Poland , sprzęt który od kiedy pojawił się na rynku, kilka lat temu, stale wzbudza duże zainteresowanie. Obserwując grupy na facebooku, z pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, iż jest to zabawka o którą najczęściej pytają rodzice. I nic w tym dziwnego. Po pierwsze jest tu kwestia ekonomiczna. Bujak to dość spory wydatek i każdy przed jego zakupem chce (choć mniej więcej) wiedzieć za co płaci. Po drugie przed podjęciem decyzji o zakupie (zwłaszcza zestawy ze zjeżdżalnią) musimy mieć pewność, iż w naszym domu/mieszkaniu mamy wystarczającą przestrzeń do swobodnej zabawy na tym sprzęcie. Po trzecie dobrze jest się zorientować jakie są możliwości jej wykorzystania, aby nie okazało się, że bujak po tygodniu znudzi się dzieciom i będzie stał pod ścianą. Po czwarte i najważniejsze to bezpieczeństwo korzystania z zestawu oraz od jakiego wieku dziecko może z niego swobodnie