Przejdź do głównej zawartości

Panda i mądrości zen - Wydawnictwo Debit

Dzisiaj chciałam Wam przybliżyć książkę, która ma niesamowicie uspokajający i wprawiający w zadumę wpływ na czytelnika. Mowa będzie o książce Jona J Muth'a Panda i mądrości zen. Jest to trzecia już pozycja z serii, wcześniej ukazały się: Panda i duchy oraz Zdumiewające opowieści Pandy. Dla nas było to pierwsze spotkanie z uroczą pandą olbrzymią o imieniu Tafla, jednak na pewno sięgniemy także po wcześniejsze tomy. Cała seria ukazała się nakładem Wydawnictwa Debit. 


Panda znany jest w swojej okolicy z ogromnej mądrości, dobroci i wielkiego opanowania. Gdy pewnego dnia spotyka dzieci z sąsiedztwa, dowiaduje się od Molly, małej dziewczynki, że ta pragnie zostać baletnicą jak jej ciocia. Problem w tym, że przyszła tancerka uważa, ze jeżeli będzie ćwiczyła cały dzień to uda jej się opanować całą trudną sztukę jaką nie wątpliwie jest balet. Tafla postanawia opowiedzieć jej historię pewnego chłopca o imieniu Dżiro, który pragnąc zostać mistrzem we władaniu mieczem (tak jak jego ojciec) udał się na nauki do mistrza Bonza. Ten z kolei skuteczni ostudził jego zapał, gdyż chłopiec chciał jak najszybciej rozpocząć naukę i równie szybka ją zakończyć. Mistrz poddał go kilkuletniemu testowi cierpliwości, pokory i ciężkiej pracy. Gdy uznał, że chłopiec jest już gotowy by rozpocząć pobieraniu nauki, Dżiro, był świadom jaka ciężka i monotonna praca przez nim, jednak był gotowy na podjęcie tego wyzwania. Gdy Panda kończy swoją opowieść, Molly już wie, że baletnicą nie zostaje się w jeden dzień. 




Innym razem to Panda pobiera lekcję od chłopca o imieniu Leo, który zauważa, że Tafla jest samolubny i nie dzieli się sprawiedliwie ciastkami.  


Na koniec tej uroczej książki mamy kolejną lekcję dobroci, i dążenie do osiągnięcia wspólnego celu. Cała trójka przyjaciół postanowiła wybrać się nad morze. Gdy tam docierają, z przykrością stwierdzają, że po całej plaży porozrzucane są rozgwiazdy, które zginą na słońcu. Molly postanawia wrzucać każdą z nich pojedynczo do morza, oczywiście pozostała dwójka dołącza do niej i do wieczora wszystkie rozgwiazdy są już bezpieczne w morzu.  



Panda i mądrości zen to urocza opowieść i dążeniu do celu, wytrwałości i pięknej przyjaźni. Książka poza uroczym tekstem została także bardzo starannie wydana. Duży kwadratowy forma, twarda okładka i malownicze ilustracje, które stworzył sam autor tekstu wykorzystując tusz i akwarele. Całość pięknie ze sobą współgra i uzupełnia się. Piękna książka, którą Wam serdecznie polecamy.  


Książkę znajdziecie TUTAJ




Komentarze

  1. Córka z jakiś powodów lubi pandy, więc na pewno chętnie przeczyta tę książke :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie widziałam wcześniej tej ksiażki, a muszę przyznać, że bardzo mi się podoba - treść, ilustracje, przesłanie. Bardzo chętnie po nią siegnę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ponad 100 pomysłów na prace plastyczne dla dzieci

Dla wszystkich którzy lubią kreatywne zabawy postanowiłam zabrać w jednym miejscu ponad..... pomysłów na prace plastyczne. Proste w wykonaniu, nie potrzebują dużych nakładów materiałów ani czasu. Mamy nadzieje, że spodoba Wam się takie zestawienie :-)  

Czym zająć malucha#14 - zabawa sensoryczna z woreczkami na lód

Dzisiaj wraz z Nikosiem chcieliśmy Wam pokazać kolejną zabawę sensoryczną, którą synek bardzo lubi. Przygotowanie jej jest szybkie i wymaga minimum nakładów finansowych. Wystarczy woreczek na kostki lodu kilkanaście koralików i woda. Oczywiście można także dać dziecku sam woreczek z wodą bez koralików, jedna te są dużą atrakcją dla malucha a ich dotykanie i próby przesuwania dodatkowo ćwiczą motorykę małą :-) Poniżej kilka kadrów z zabawy :-)

Jak przygotować woreczek

Na początek należy włożyć koraliki do woreczka. Robimy to otworem przez który nalewa się wodę. Gdy koraliki są już w woreczku, należy je delikatnie poprzesuwać do poszczególnych przegródek. Gdy koralika są już umieszczone nalewamy wodę i zawiązujemy woreczek :-) 

I liczymy na to, że dołączycie do zabawy :-) 
P.S. Woreczki szybko pękają więc przygotujcie się na mokrą zabawę z koniecznością wycierania podłogi :-)

Łapacz snów - pomysł na ozdobę do dziecięcego pokoju od GraweLove + K O N K U R S

Lada dzień powitamy na  świecie naszego drugiego synka :-) Jak mogliście się przekonać czytając nasz blog, przygotowania na ten dzień trwają już kilka ładnych miesięcy :-) Większość już przygotowana, pozostało jeszcze tylko kilka szczegółów, w tym dokończyć dekorowanie pokoju młodego. Jak tylko wszystko będzie gotowe, na pewno pokażemy Wam go w całej okazałości. Jednak zanim to nastąpi, zdradzimy kilka szczegółów i pokażemy Wam co między innymi będzie zdobiło ściany w pokoju Nikodema. Pierwszą ozdobą, którą chciałam Wam pokazać jest przepiękny łapacz snów w wygrawerowanym jego imieniem. Jeżeli chcecie wiedzieć gdzie takie cuda powstają, to odsyłam Was na stronęGraweLove, gdzie znajdziecie nie tylko łapacze snów, ale także wiele innych ozdób i gadżetów.