Przejdź do głównej zawartości

Jano i Wito na wsi - Wydawnictwo Mamania

Dziś po raz kolejny zaglądamy do Nikośka biblioteczki. Wśród dość sporej ilości książek dla dzieci, synek ma swoich ulubieńców. Do tego grana z całą pewnością zaliczmy serię autorstwa Wioli Wołoszyn o przygodach dwóch sympatycznych braci. Nie tak dawno na rynku ukazała się kolejna część pod tytułem Jano i Wito na wsi. Jak się zapewne domyślacie, skradła serce Młodego już samą okładką z jego ukochanym traktorem. A w środku było jeszcze ciekawiej, kurki, kotki, pieski oraz jak zawsze wielkie poszukiwania. Mojemu 18-miesięcznemu bobasowi nic więcej do pełni szczęścia nie potrzeba :-) Książka ukazała się na rynku nakładem Wydawnictwa Mamania.




Jano i Wito odwiedzili swoich dziadków na wsi, niestety okazało się że ich ukochany dziadek jest chory. Jak chłopcy mogą mu pomóc? Przynosząc jego ukochany kocyk!!! Niestety okazuje się, że kocyk zaginął, rozpoczynają się więc poszukiwania. Jano i Wito pełni determinacji idą na podwórko w nadziei, że odnajdą tam zgubę. Szybko jednak okazuje się, że są tam kury, bocian, pis czy nawet wspaniały zielony traktor, ale nigdzie nie widać kocyka. Bracia jednak nie poddają się i ostatecznie udaj im się odnaleźć zgubę. 



Poza ciekawym tekstem mamy tu także bardzo estetyczne ilustracje autorstwa Przemka Liputa. Nie ma tu przesady, każdy obrazek jest dość stonowany, co pozwala dziecku skupić się na połączeniu obrazu z usłyszanym tekstem.




Jano i Wito to seria kartonówek dla najmłodszych, które wspierają rozwój mowy. Mamy tu krótkie teksty, z reguły jest to kilka linijek. Autorka wprowadza wiele powtórzeń oraz wyrazów dźwiękonaśladowczych, które dzieci bardzo lubią powtarzać. To świetne książeczka, które nie tylko bawią ale i uczą. U nas synek uwielbia tą serię i to właśnie razem z nią zaczynał swoją przygodę z mówieniem.

Polecamy bardzo!!!


Komentarze

  1. O serii słyszałam, ale nie miałam okazji czytać żadnego tomu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa książeczka i ma ładną, kolorową grafikę

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przyjemna oprawa graficzna, zachęca do odbycia przygody czytelniczej, lubię takie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że książeczki z serii będą idealne na prezent dla bratanicy. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ponad 100 pomysłów na prace plastyczne dla dzieci

Dla wszystkich którzy lubią kreatywne zabawy postanowiłam zabrać w jednym miejscu ponad..... pomysłów na prace plastyczne. Proste w wykonaniu, nie potrzebują dużych nakładów materiałów ani czasu. Mamy nadzieje, że spodoba Wam się takie zestawienie :-)  

Fakty i mity o bujaku Good Wood Poland

Kochani dzisiaj mamy dla Was wpis na który duża część z Was czekała od dawna. Dziś bierzemy pod lupę bujak Good Wood Poland , sprzęt który od kiedy pojawił się na rynku, kilka lat temu, stale wzbudza duże zainteresowanie. Obserwując grupy na facebooku, z pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, iż jest to zabawka o którą najczęściej pytają rodzice. I nic w tym dziwnego. Po pierwsze jest tu kwestia ekonomiczna. Bujak to dość spory wydatek i każdy przed jego zakupem chce (choć mniej więcej) wiedzieć za co płaci. Po drugie przed podjęciem decyzji o zakupie (zwłaszcza zestawy ze zjeżdżalnią) musimy mieć pewność, iż w naszym domu/mieszkaniu mamy wystarczającą przestrzeń do swobodnej zabawy na tym sprzęcie. Po trzecie dobrze jest się zorientować jakie są możliwości jej wykorzystania, aby nie okazało się, że bujak po tygodniu znudzi się dzieciom i będzie stał pod ścianą. Po czwarte i najważniejsze to bezpieczeństwo korzystania z zestawu oraz od jakiego wieku dziecko może z niego swobodnie

Uciekający pieprz - "Wakacyjne PIĄTKI z eksperymentami"

Kolejny wakacyjny piątek i kolejny eksperyment w ramach inicjatywy "Wakacyjne PIĄTKI z eksperymentami ", której pomysłodawczynią jest  Karolowamama .  Do wykonania naszego eksperymentu - uciekający pieprz - potrzebujemy: - miski/głębokiego talerza, -  pieprzu, - płynu do naczyń, - małego pojemnika, - wody.