Przejdź do głównej zawartości

Tu, a może gdzieś... (czyli niesamowite przygody nakrętki, haczyka, kapska i starej nakrętki) - Wydawnictwo Tekturka

Dzisiaj chciałam Wam napisać o książce, która bardzo nas zaskoczyła, oczywiście pozytywnie. Tu, a może gdzieś (czyli niesamowite przygody nakrętki, haczyka, kapsla i starej śrubki) to niezwykle piękna opowieść o poszukiwaniu własnego miejsca na świecie. Metaforyczna i z głębią, pobudza wyobraźnię i skłania do refleksji. Autorką książki jest Suvi-Tulli Junttila, mieszkająca na stałe w Helsinkach projektantka grafik i designerka. W Polsce książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Tekturka.




Akcja książki toczy się w małym domu. Pewnego dnia, niezadowolona z tego jak jest traktowana, malutka nakrętka postanawia wyruszyć w świat. Dołączają do niej haczyk oraz żółty kapsel od butelki. Od tego momentu trójka przyjaciół przemierza nieprzebyte gąszcze. Zdobywają najwyższe szczyty gór i podziwiają piękno wodospadu. Gdy docierają do przepaści, podejmują decyzję o skoku. Los rzuca ich w kolejne miejsca, gdzie poznają starą śrubkę, która postanawia do nich dołączyć. Od tej pory cała czwórka podziwia piękno otaczającego ich świata. Jednak taka podróż, jest niezwykle męcząca, więc postanawiają znaleźć odpowiednie, wygodne miejsce do spania. Po błogo przespanej nocy, budzi ich głos dziecka, który postanawia zabrać do domu swoje "znalezisko". Nakrętka jest zachwycona swoim nowym domem, podobnie jak i śruba. Ale czy haczyk i kapsel również odnajdą tu swoje miejsce na ziemi? O tym przekonajcie się sami :-)




Książka poza wspaniałym, metaforycznym tekstem, wyróżnia się także ilustracjami, które wykonane zostały przez samą autorkę. Są to zdjęcia miniaturowego świata, który sama wykonała. Użyła do tego przeróżnych materiałów, dzięki czemu udało się jej uzyskać niesamowity efekt końcowy.





Książka jest prawdziwą perełką. Muszę przyznać, że Wydawnictwo Tekturka ma niezwykłe wyczucie jeśli chodzi o wybór tytułów jakie wychodzą spod ich skrzydeł. Nas każdy jeden zachwyca i bardzo często do nich powracamy. Nie inaczej jest i tym razem :-) 

Polecamy serdecznie!!!


Książkę znajdziecie TUTAJ




Komentarze

  1. Wow. Muszę przyznać, że autor miał wyobraźnię tworząc coś takiego :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzadko mam uczucie, że muszę mieć tę książkę. A teraz czuję, że bez niej mój dom będzie niepełny!

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę, nie ma to jak fantazja autora, zaciekawiła mnie ta książeczka :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezwykle pomysłowa książeczka z nietypowymi bohaterami. Pokazuje, że każdy może przeżyć ciekawą przygodę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ja się cieszę, że trafiłam na ten wpis 🙆🙆🙆

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ponad 100 pomysłów na prace plastyczne dla dzieci

Dla wszystkich którzy lubią kreatywne zabawy postanowiłam zabrać w jednym miejscu ponad..... pomysłów na prace plastyczne. Proste w wykonaniu, nie potrzebują dużych nakładów materiałów ani czasu. Mamy nadzieje, że spodoba Wam się takie zestawienie :-)  

Czym zająć malucha#14 - zabawa sensoryczna z woreczkami na lód

Dzisiaj wraz z Nikosiem chcieliśmy Wam pokazać kolejną zabawę sensoryczną, którą synek bardzo lubi. Przygotowanie jej jest szybkie i wymaga minimum nakładów finansowych. Wystarczy woreczek na kostki lodu kilkanaście koralików i woda. Oczywiście można także dać dziecku sam woreczek z wodą bez koralików, jedna te są dużą atrakcją dla malucha a ich dotykanie i próby przesuwania dodatkowo ćwiczą motorykę małą :-) Poniżej kilka kadrów z zabawy :-)

Jak przygotować woreczek

Na początek należy włożyć koraliki do woreczka. Robimy to otworem przez który nalewa się wodę. Gdy koraliki są już w woreczku, należy je delikatnie poprzesuwać do poszczególnych przegródek. Gdy koralika są już umieszczone nalewamy wodę i zawiązujemy woreczek :-) 

I liczymy na to, że dołączycie do zabawy :-) 
P.S. Woreczki szybko pękają więc przygotujcie się na mokrą zabawę z koniecznością wycierania podłogi :-)

Łapacz snów - pomysł na ozdobę do dziecięcego pokoju od GraweLove + K O N K U R S

Lada dzień powitamy na  świecie naszego drugiego synka :-) Jak mogliście się przekonać czytając nasz blog, przygotowania na ten dzień trwają już kilka ładnych miesięcy :-) Większość już przygotowana, pozostało jeszcze tylko kilka szczegółów, w tym dokończyć dekorowanie pokoju młodego. Jak tylko wszystko będzie gotowe, na pewno pokażemy Wam go w całej okazałości. Jednak zanim to nastąpi, zdradzimy kilka szczegółów i pokażemy Wam co między innymi będzie zdobiło ściany w pokoju Nikodema. Pierwszą ozdobą, którą chciałam Wam pokazać jest przepiękny łapacz snów w wygrawerowanym jego imieniem. Jeżeli chcecie wiedzieć gdzie takie cuda powstają, to odsyłam Was na stronęGraweLove, gdzie znajdziecie nie tylko łapacze snów, ale także wiele innych ozdób i gadżetów.