Przejdź do głównej zawartości

Mysz, która chciała być lwem oraz Koala, który się trzymał - Wydawnictwo Zielona Sowa

Ostatnio w naszej domowej biblioteczce pojawił się sporo nowości a każda z nich wyjątkowa. Jednak dwie pozycje wywarły na nas szczególne wrażenie. Mysz, która chciała być lwem oraz Koala, który się trzymał Rachel Bright to cudnie wydane i zabawnie opowiedziane historie, które pokazują młodemu czytelnikowi, że siła jest w nas a wygląd zewnętrzy i postura nie zawsze tu idą w parze oraz jak pokonać wewnętrzny strach i przełamać obawy przed nieznanym. Seria której niebawem ukaże się kontynuacja wydawana jest przez Wydawnictwo Zielona Sowa. 




Zanim przejdę do omówienia treści książek chciałam wspomnieć o jednych z najładniejszych ilustracji, jakie mamy przyjemność oglądać w tych książkach. Ich autorem jest dość znany artysta Jim Field. Ich głębia i przekaz zachwycają, zresztą zerknijcie sami :-)


Mysz, która chciała być lwem to historia tytułowego gryzonia, który ze względu na swoje rozmiary (wszak myszki do dużych zwierząt nie należą) w konfrontacji z innymi mieszkańcami lasu ciągle był przedeptywany, popychany czy też przyciskany. Pewnego dnia myszka postanowiła to zmienić i poprosić król puszczy o lekcję ryczenia. Jakież było jej zaskoczenie na reakcję lwa gdy ją dostrzegł. Okazało się, iż pomimo ogromnej postury i donośnego ryku, lew zwyczajnie przestraszył się małej szarej myszki. Jak zakończyła się ta historia i czy przyjaźń pomiędzy lwem a myszą to dobry pomysł? O tym przekonacie się czytając książkę :-) 







Koala, który się trzymał to kolejna historia o pokonywaniu własnych lęków. Tym razem tytułowy bohater Koala tak bardzo boi się tego co nowe i nie znane, że całe dnie i noce spędza na drzewie, kurczowo trzymając się gałęzi. Nie przekonują go żadne argumenty innych zwierząt, aż do dnia w którym to gałąź na którj siedział się łamie. Zmuszony sytuacją, odkrywa jak wiele ciekawych miejsc kryje się poza szczytem drzewa i jak miło spędzać czas z przyjaciółmi. Od tej pory czas upływa mu na wspólnych harcach z innymi zwierzętami i czerpaniu radości z otaczającego go świata. 








Obie ksiażki w bardzo prosty i zrozumiały dla młodego odbiorcy sposób przekazują wiele cennych wskazówek i uświadamiają, że lęk i strach to naturalne odczucia, które towarzyszą każdemu z nas. Co więcej mamy tu bardzo ciekawą lekcję pokonywania tych lęków oraz ukazanie korzyści płynących z tego. Polecamy serdecznie, cudne ksiażki, które warto posiadać w domu. 


Książki znajdziecie TUTAJ

Wydawnictwo Zielona Sowa

Komentarze

  1. Przecudne te ilustracje, naprawdę :) Uwielbiam właśnie taki styl. Mocno rozważam uzupełnienie Maluchowej biblioteczki o te pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne ilustracje i cudowne przesłania. Na pewno kupimy te książeczki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zachwycona ilustracjami!
    Oczywiście treści też jest ważna ,ale wiadomo ,dzieci ,bardziej zwracają uwagę na obrazki, a te są na prawdę piękne.
    Chyba czas powiększyć naszą biblioteczkę o co najmniej jedną książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne ilustracje! Ksiazki wygladaja na bardzo ciekawe!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ponad 100 pomysłów na prace plastyczne dla dzieci

Dla wszystkich którzy lubią kreatywne zabawy postanowiłam zabrać w jednym miejscu ponad..... pomysłów na prace plastyczne. Proste w wykonaniu, nie potrzebują dużych nakładów materiałów ani czasu. Mamy nadzieje, że spodoba Wam się takie zestawienie :-)  

Czym zająć malucha#14 - zabawa sensoryczna z woreczkami na lód

Dzisiaj wraz z Nikosiem chcieliśmy Wam pokazać kolejną zabawę sensoryczną, którą synek bardzo lubi. Przygotowanie jej jest szybkie i wymaga minimum nakładów finansowych. Wystarczy woreczek na kostki lodu kilkanaście koralików i woda. Oczywiście można także dać dziecku sam woreczek z wodą bez koralików, jedna te są dużą atrakcją dla malucha a ich dotykanie i próby przesuwania dodatkowo ćwiczą motorykę małą :-) Poniżej kilka kadrów z zabawy :-)

Jak przygotować woreczek

Na początek należy włożyć koraliki do woreczka. Robimy to otworem przez który nalewa się wodę. Gdy koraliki są już w woreczku, należy je delikatnie poprzesuwać do poszczególnych przegródek. Gdy koralika są już umieszczone nalewamy wodę i zawiązujemy woreczek :-) 

I liczymy na to, że dołączycie do zabawy :-) 
P.S. Woreczki szybko pękają więc przygotujcie się na mokrą zabawę z koniecznością wycierania podłogi :-)

Łapacz snów - pomysł na ozdobę do dziecięcego pokoju od GraweLove + K O N K U R S

Lada dzień powitamy na  świecie naszego drugiego synka :-) Jak mogliście się przekonać czytając nasz blog, przygotowania na ten dzień trwają już kilka ładnych miesięcy :-) Większość już przygotowana, pozostało jeszcze tylko kilka szczegółów, w tym dokończyć dekorowanie pokoju młodego. Jak tylko wszystko będzie gotowe, na pewno pokażemy Wam go w całej okazałości. Jednak zanim to nastąpi, zdradzimy kilka szczegółów i pokażemy Wam co między innymi będzie zdobiło ściany w pokoju Nikodema. Pierwszą ozdobą, którą chciałam Wam pokazać jest przepiękny łapacz snów w wygrawerowanym jego imieniem. Jeżeli chcecie wiedzieć gdzie takie cuda powstają, to odsyłam Was na stronęGraweLove, gdzie znajdziecie nie tylko łapacze snów, ale także wiele innych ozdób i gadżetów.