Tyle razy nas odwiedziliście :-)

Matematyka na wesoło czyli gry edukacyjne od Zielonej Sowy

Nauka poprzez zabawę to coś co u nas sprawdza się najlepiej. Dlatego też gdy wybieram dla Ignacego kolejne gry planszowe zwracam szczególną uwagę na to aby poza świetną zabawą zapewniły także utrwalanie różnych umiejętności. Gdy jakiś czas temu,  na stronie internetowej Wydawnictwa Zielona Sowa zobaczyłam zapowiedzi poniższych gier, od razu znalazły się na mojej liście. Liczne pszczoły i Dzielni podróżnicy to gry w których dzieci ćwiczą działania matematyczne, przeznaczone są od 6 roku życia a w rozgrywce może brać udział od 2 do 4 zawodników. Czas takiej partii uzależniony jest od umiejętności biorących udział w rozgrywce. 

 


Liczne pszczoły to gra podzielona na dwa poziomy i w zależności od tego który wybierzemy, gramy w Mały lub Duży Ul. W pierwszej (łatwiejszej) wersji operujemy cyframi od 0 do 10, w drugiej zakres ten powiększa się do 20. Mały Ul idealnie sprawdzi się dla nieco młodszych graczy jak również do pierwszych rozgrywek ponieważ pozwoli dokładnie poznać zasady gry. 
 

W pudełku znajdziecie:

- dwustronną planszę,
- 80 żetonów pszczół (w 4 kolorach),
- 20 żetonów słoików miodu,
- 20 żetonów ze znakami działań,
- 21 kart z liczbami od 0 do 20,
- 4 karty spiżarni,
- 4 pionki,
- kostkę,
- oraz instrukcję.












Przed rozpoczęciem rozgrywki wybieramy poziom na którym chcemy aby toczyła się gra (i układamy odpowiednią planszę). Następnie każdy z graczy otrzymuje komplet składający się z żetonów pszczół, znaków matematycznych, karty spiżarni, żetonów miodu oraz pionka (wszystko w jednym kolorze). Celem gry jest zdobycie określonej liczby baryłek. 


A jak tego dokonać??? Zasady są dość proste. Gracze w swojej turze rzucają kostką i przesuwają swój pionek o ilość oczek jaka wypadła. W zależności na jakim polu się zatrzymają jest kilka wariantów działań. Pola oznaczone pszczołami określają ilość kart jaką należy pobrać ze stosu i ułożyć z nich działanie matematyczne a wynik jaki zostanie uzyskany wskazuje liczbę na której zawodnik kładzie swój żeton pszczoły. Należy przy tym zwrócić uwagę aby tworzony układ był zgodnym z tym jaki został wybrany. Po ukończeniu przez danego zawodnika układania wzoru, gracz zdobywa baryłkę a żetony zostają zabierane z planszy. Zwycięzcą zostaje gracz, który jako pierwszy zdobędzie wymaganą liczbę baryłek.





Na planszy znajdują się także tzw, pola specjalne. Zatrzymanie się na nich oznacza wykonanie zawartych w instrukcji działań. Gracze mogą stracić kolejkę, zyskać dodatkowy rzut kostką, może się także zdarzyć że otrzymamy możliwość zdjęcia dowolnego żetonu przeciwnika lub dołożenie własnego według własnych upodobań. Pola specjalne dodają nieco dreszczyku całej rozgrywce i potrafią nieźle namieszać na planszy. 


 





Drugą prezentowaną przez nas dzisiaj grą są Dzielni podróżnicy. W zasadzie zestaw zawiera dwie odrębne gry o różnych zasadach, jednak w obu konieczne jest znanie tabliczki mnożenia. Dlatego też ta gra jest trudniejsza niż wcześniej pokazana przez co nieco starsze dzieci mogą swobodnie w nią grać.


W pudełku znajdziemy:

- dwustronną planszę,
- 50 kart,
- 90 dwustronnych żetonów,
- 4 pionki,
- kostkę,
- oraz instrukcję. 







Pierwsza z gier nosi nazwę Dzielni podróżnicy. Tutaj gracze mają za zadanie dotrzeć do muzeum. Przed rozpoczęciem gry rozkładamy planszę a każdy z zawodników otrzymuje żetony oraz pionek. 

 

A w jaki sposób dotrzeć do muzeum? Otóż każdy z graczy w swojej turze rzuca kostką i przesuwa ją o wyrzuconą ilość miejsc. Jeżeli pionek stanie na polu z działaniem gracz podaje wynik dzielenia. Jeżeli odpowiedź jest prawidłowa (pierwsza) wtedy gracz zdobywa kompas, natomiast druga prawidłowa odpowiedź daje mu możliwość wymiany żetonu z kompasem na pamiątkę z danego kontynentu po czym przenosi się na pole ze strzałką. W kolejnym ruchu wchodzi na nowy kontynent. Dreszczyku emocji dodają pola specjalne, które uzależnione są od danego kontynentu. Po zdobyciu pamiątek ze wszystkich 7 kontynentów udajemy się do muzeum, gdzie należy udzielić kolejnych odpowiedzi i w zależności od ilości prawidłowych rozwiązań pozostawić w nim 3 lub 4 pamiątki. W tym momencie trafiamy na pole oznaczone jako meta i gra dobiega końca. 





Druga gra nazywa się Dookoła świata i znajduje się na drugiej stronie planszy. Gracze ponownie zostają zaproszeni w podróż i ponownie mają za zadanie zebrać po jednej pamiątce z danego kontynentu. Ten z zawodników, któremu uda się ta sztuka jako pierwszemu wygrywa. 


Tym razem mamy mnożenie a zadaniem graczy w zależności od koloru na jakim stanie musi odpowiedzieć jaki jest wynik danego działania lub ułożyć iloczyn do podanego wyniku. Jeśli odpowiedź jest prawidłowa otrzymuje dowolny żeton pamiątki. Jednak sprawa nie wygląda tak prosto, jakby mogło się to wydawać. Za sprawą tzw. specjalnych pól podczas gry może stać się dosłownie wszystko. Świetna zabawa połączona z nauką!!! 





Obie gry zostały bardzo ładnie i starannie wydane, wszystkie elementy są bardzo trwałe i na pewno nie ulegną tak szybko zniszczeniu. Walory edukacyjne z całą pewnością wychodzą tu na pierwsze miejsce. Gry stanowią świetną pomoc dydaktyczną do nauki i utrwalania dodawania, odejmowania jak i mnożenia i dzielenia. U nas sprawdziły się znakomicie. Polecamy serdecznie!!!


Gry znajdziecie TUTAJ

Wydawnictwo Zielona Sowa

Komentarze

  1. Rewelacja! Szkoda, że nie słyszałam o tej grze przed świętami, moje dziewczyny dostałyby pod choinkę! Z pewnością ją kupię. Bardzo mi się spodobała 😍

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale świetne. Moje dzieci uwielbiają gry, ale tych jeszcze nie znamy. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł. :) Gdybym w ten sposób uczyła się matematyki, może lubiłabym ten przedmiot do dziś. Tymczasem nadal pamiętam znienawidzone ,,I ty zostaniesz Pitagorasem". Nie zostałam.
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. W ciemno biorę je na prezenty dla znajomych dzieciaków. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne gry! Jeszcze zbyt trudne dla mojego niespełna 6-latka, ale na pewno przydadzą się na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne gry. Może dzięki nim polubiłabym matematykę.

    OdpowiedzUsuń
  7. to w ogole niesamowite ze teraz jest tyle gier edukacyjnych i kazda umiejetnosc mozna rozwinac przez zabawe a nie nudna naukę

    OdpowiedzUsuń
  8. Co za wspaniałe gry. Jestem stary koń a chętnie bym do tego usiadła. Super!!! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne gry, zwłaszcza dla starszych dzieci. Nauka matematyki przez zabawę, może sprawić, że matematyka będzie przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajne są te gry. sama bym się w nie pobawiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. My jeszcze na etapie Pędzących żółwi i Grzybobrania, bo liczenie w powijakach (2- i 4-latka na stanie), ale zapisuję to na liście do zakupienia na przyszłość. Super są takie gry :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja Ami jest troszkę za mała na tę grę ale kiedy podrośnie na pewno będę jej szukać. Na szczęście jest szeroki wybór dla dzieci w każdym wieku z tego wydawnictwa.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna gra! U nas też taki etap więc rozejrzę się za tą matematyczną!

    OdpowiedzUsuń
  14. I matematyka staje się piękniejsza 😊😊😊

    OdpowiedzUsuń
  15. W przyszłość z pewnością zakupimy dla Mateusza 😉

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty