Przejdź do głównej zawartości

Atlas Świata dla dzieci - Wydawnictwo Piętka

O naszej pasji podróżowania palcem po mapach wspominałam niejednokrotnie. Oboje z mężem fascynuje nas odkrywanie najdalszych zakątków świata, dlatego też od najmłodszych lat staraliśmy się przekazać tą pasję Ignacemu. Nie było trudno, szybko polubił studiowanie map (oczywiście tych skierowanych do dzieci) a nasze wspólne "wyprawy" stanowią niezapomniane przygody. W kolejną podróż wybraliśmy się dzięki Wydawnictwu Piętka i ich cudownemu Atlasowi Świata dla dzieci.




 Książka została bardzo starannie i ciekawie wydana. Twarda okładka, do tego spora ilość kolorowych, przyciągających uwagę ilustracji oraz aż siedem rozkładówek na których umieszczono mapy każdego z kontynentów oraz 15 tzw. zeszycików, w których znajdziemy wiele fascynujących ciekawostek na temat flory fauny czy choćby architektury omawianego obszaru. 




Każdy z kontynentów został wzięty pod lupę i bardzo ciekawie opisany. Teksty są stosunkowo krótkie i zrozumiałe dla młodego odbiorcy. Układ każdej ze stron został przemyślany i tak zaprojektowany aby poszczególne karty nie sprawiały wrażenia nadmiarem treści, co wpływa na bardzo pozytywny odbiór całości przez dzieci. Zastosowanie kolorowych ramek oraz wyraźnie oddzielenie poszczególnych tematów pozwala z łatwością odnaleźć interesujące nas informacje oraz pozwala na dokonanie przez dziecko samodzielnych porównań wybranych terenów choćby pod względem występujących gatunków zwierząt.




Z atlasu dzieci dowiedzą się między innymi o gdzie mieszkali Inkowie, jaki jest najwyższy szczy Europy, dowiedzą się na którym z siedmiu kontynentów pojawili się pierwsi ludzie, poznają jedyne miejsce na świecie gdzie pawie żyją na wolności jak również poznają niezwykłe zwierzęta zamieszkujące Australię i Obszary Podbiegunowe.




Jeszcze kilka słów o samych mapach, które same w sobie stanowią także bogate źródło informacji. Poza oznaczeniami umieszczonymi na danych obszarach mamy tu także niewielkich rozmiarów tabelki informujące nas o surowcach mineralnych występujących na danym terenie, pasmach górskich czy też zjawiskach atmosferycznych charakterystycznych dla danego obszaru. Ponadto całość wzbogacona została sporą ilością ilustracji, które także świetnie obrazują choćby różnice kulturowe i rasowe na świecie.



Atlas został dodatkowo wzbogacony dwiema mapami Świata (na początku i na końcu książki). Pierwsza z nich przedstawia fizyczny a druga polityczny podział naszej planety.




Atlas Świata dla dzieci to jedna z ciekawszych (o ile nie najciekawsza) publikacja o tej tematyce jaką mieliśmy do tej pory przyjemność przestudiować. Zawiera wszystko to co Ignaś lubi najbardziej w atlasach, duże przejrzyste i zrozumiałe mapy, sporo ciekawostek oraz obrazowe przedstawienie wielu konkretnych danych. To książka dla ciekawskich świata, odkrywców, poszukiwaczy i miłośników przygody, to książka dla każdego kto interesuje się otaczającym go światem. Sprawdzi się idealnie już w wieku przedszkolnym a w wieku szkolnym stanie się ciekawym źródłem uzupełniania i poszerzania zdobytej w szkole wiedzy. Polecamy serdecznie, piękna i wartościowa pozycja :-)



Atlas znajdziecie TUTAJ

                        






Komentarze

  1. Mamy i ueielbiamy i gorąco każdemu polecamy. Najlepszy atlas dla dzieci. Ever!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie sądziłam, że nastąpi to tak szybko, ale i my już sięgamy do atlasów. A ten wygląda ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wydany, rzeczywiście. :) Taka wiedza pewnie zostanie dzieciom na lata i warto ją wpajać od skorupki. Do dziś pamiętam nagranie, jak malutki synek kolegi wskazywał palcem na flagi i mówił, jaki kraj symbolizują. Nawet ja nie znałam niektórych. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne i dobrze przemyślane wykonanie, np. fajny pomysł na prezent. OD jakiego wirku jest ten atlas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawskiemu 4-latkowi można już spokojnie czytać :-)

      Usuń
  5. Moja starsza córka uwielbia takie publikacje Może zprezentuje jej na Wielkanoc.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy wpis. Nie możemy zapomnieć o tych dopiero "raczkujących" podróżnikach. Atlas wygląda tak ciekawie, że sam bym sobie pooglądał, mimo, że mam trochę ponad 18 lat ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda super! Mam wrażenie że nie jest tak naładowany informacjami jak inne tego typu wydawnictwa? To akurat plus jeśl
    i chodzi o młodsze dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny , bardzo mi się podoba , bardzo starannie widzę wydany, a w dzieciach pewnie będzie budził chęć podróżowania :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Interesująca propozycja dla maluchów. Ja w dzieciństwie uwielbiałam takie książki:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ponad 100 pomysłów na prace plastyczne dla dzieci

Dla wszystkich którzy lubią kreatywne zabawy postanowiłam zabrać w jednym miejscu ponad..... pomysłów na prace plastyczne. Proste w wykonaniu, nie potrzebują dużych nakładów materiałów ani czasu. Mamy nadzieje, że spodoba Wam się takie zestawienie :-)  

Czym zająć malucha#14 - zabawa sensoryczna z woreczkami na lód

Dzisiaj wraz z Nikosiem chcieliśmy Wam pokazać kolejną zabawę sensoryczną, którą synek bardzo lubi. Przygotowanie jej jest szybkie i wymaga minimum nakładów finansowych. Wystarczy woreczek na kostki lodu kilkanaście koralików i woda. Oczywiście można także dać dziecku sam woreczek z wodą bez koralików, jedna te są dużą atrakcją dla malucha a ich dotykanie i próby przesuwania dodatkowo ćwiczą motorykę małą :-) Poniżej kilka kadrów z zabawy :-)

Jak przygotować woreczek

Na początek należy włożyć koraliki do woreczka. Robimy to otworem przez który nalewa się wodę. Gdy koraliki są już w woreczku, należy je delikatnie poprzesuwać do poszczególnych przegródek. Gdy koralika są już umieszczone nalewamy wodę i zawiązujemy woreczek :-) 

I liczymy na to, że dołączycie do zabawy :-) 
P.S. Woreczki szybko pękają więc przygotujcie się na mokrą zabawę z koniecznością wycierania podłogi :-)

Łapacz snów - pomysł na ozdobę do dziecięcego pokoju od GraweLove + K O N K U R S

Lada dzień powitamy na  świecie naszego drugiego synka :-) Jak mogliście się przekonać czytając nasz blog, przygotowania na ten dzień trwają już kilka ładnych miesięcy :-) Większość już przygotowana, pozostało jeszcze tylko kilka szczegółów, w tym dokończyć dekorowanie pokoju młodego. Jak tylko wszystko będzie gotowe, na pewno pokażemy Wam go w całej okazałości. Jednak zanim to nastąpi, zdradzimy kilka szczegółów i pokażemy Wam co między innymi będzie zdobiło ściany w pokoju Nikodema. Pierwszą ozdobą, którą chciałam Wam pokazać jest przepiękny łapacz snów w wygrawerowanym jego imieniem. Jeżeli chcecie wiedzieć gdzie takie cuda powstają, to odsyłam Was na stronęGraweLove, gdzie znajdziecie nie tylko łapacze snów, ale także wiele innych ozdób i gadżetów.