Przejdź do głównej zawartości

PSYgoda na czterech łapach - Wydawnictwo Bezdroża

W naszej rodzinie wszyscy bardzo lubimy podróżować i zwiedzać ciekawe miejsca. Mamy kilka punktów na mapie świata, do których prędzej czy później chcielibyśmy dotrzeć. Ale uwielbiamy też czytać książki opowiadające o niesamowitych wyprawach innych ludzi. Książki podróżnicze z pewnością stanowią ciekawszą część naszej domowej biblioteczce. Ostatnio do tego grona dołączyła bardzo nietypowa opowieść o przygodach w Himalajach młodego małżeństwa i ich pas Diuny. Książka o tyle nietypowa bo opowiedziana z perspektywy właśnie psa - podróżnika. PSYgoda na czterech łapach to podróż śladami, a raczej zapachami Indii, którą czyta się z zapartym tchem. Agata "Agi" Włodarczyk w mistrzowski sposób wcieliła się w rolę narratora - psa i stworzyła piękną opowieść o podróży marzeń, przyjaźni i oddaniu. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Bezdroża.   





Młode małżeństwo mieszkające na stałe w Warszawie, pewnego dnia postanawia wybrać się w daleką podróż do Indii. Oczywiście ta podróż nie mogła by się odbyć bez towarzystwa i przede wszystkim ochrony ze strony ich wiernej towarzyszki Diuny - psa rasy wilczek czechosłowacki. Po kilkutygodniowych przygotowaniach, nadchodzi oczekiwany przez wszystkich dzień wylotu. I choć czteronożna bohaterka, jest nieco zdezorientowana samą podróżą, to jednak znosi ją dzielnie. Na miejscu witają ją jej Państwo. Teraz przed całą tróją stoją otworem zadziwiające Indie.  



Rozpoczyna się prawdziwa przygoda pełna zaskakujących zwrotów akcji oraz wielu niebezpiecznych sytuacji. Jednak Diuna zawsze stanie na wysokości zadania i w porę ostrzeże Pana i Panią przez zbliżającym się niebezpieczeństwem. Nie zabraknie również momentów kiedy to czteronożna podróżniczka wpakuje się w niezłe tarapaty i będzie potrzebowała pomocy, jednak cała trójka zawsze może na siebie liczyć.   



Podczas swojej niezwykłej podróży nasi bohaterowie napotkali na drodze słonie, nieomal weszli w paszczę tygrysa, stanęli oko w oko z królem dżungli, poznali stado owiec, zwiedzili wioskę tubylców oraz spotkali karawanę. Uwieńczeniem ich wyprawy było dotarcie do źródeł Gangesu - świętej rzeki, gdzie po raz kolejny Diuna dzięki swoim wyostrzonym zmysłom uratowała życie swoim dwunożnym. A wa jaki sposób tego dokonała  przed czym ich ochroniła? Tego już nie zdradzę :-) mam nadzieje, że przekonacie się o tym sami czytając PSYgodę na czterech łapach. 



Pisząc o tej fascynującej książce, nie można pominąć ilustracji, które są dziełem bardzo młodej rysowniczki Ksenii Potępy, stanowią wręcz idealne dopełnienie treści. 



Książkę przeczytaliśmy w jedno popołudnie, opowiedziana w niej historia zachwyca, wciąga i rozbudza chęć podróżowania. Poznanie nowych lądów, odkrywanie tradycji i zwyczajów innych kultur oraz przede wszystkim spełnienie własnych marzeń, do tego zachęca lektura. Z publikacji dowiadujemy się także wielu interesujących faktów dotyczących życia i podróżowania po Indiach. No cóż prawda stara jak świat, że podróże kształcą, po raz kolejny znalazła swoje uzasadnienie.


Dla czytelnika książka stanowi prawdziwą ucztę dla duszy, zachęcamy do sięgnięcia po tą pozycję :-)

Książkę znajdziecie TUTAJ 

Tytuł - PSYgoda na czterech łapach
Wydawnictwo - Bezdroża
Autor - Agata "Agi" Włodarczyk
Ilustracje - Ksenia Potępa
Oprawa - twarda
Liczba stron - 144
Rok wydania - 2017  


Komentarze

  1. Ciekawa inna perspektywa relacji z podróży.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czeka w kolejce do czytania:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka o podróżach to jedna z naszych ulubionych tematyka 😄

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna książka! Bardzo podobają mi się ilustracje!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ponad 100 pomysłów na prace plastyczne dla dzieci

Dla wszystkich którzy lubią kreatywne zabawy postanowiłam zabrać w jednym miejscu ponad..... pomysłów na prace plastyczne. Proste w wykonaniu, nie potrzebują dużych nakładów materiałów ani czasu. Mamy nadzieje, że spodoba Wam się takie zestawienie :-)  

Czym zająć malucha#14 - zabawa sensoryczna z woreczkami na lód

Dzisiaj wraz z Nikosiem chcieliśmy Wam pokazać kolejną zabawę sensoryczną, którą synek bardzo lubi. Przygotowanie jej jest szybkie i wymaga minimum nakładów finansowych. Wystarczy woreczek na kostki lodu kilkanaście koralików i woda. Oczywiście można także dać dziecku sam woreczek z wodą bez koralików, jedna te są dużą atrakcją dla malucha a ich dotykanie i próby przesuwania dodatkowo ćwiczą motorykę małą :-) Poniżej kilka kadrów z zabawy :-)

Jak przygotować woreczek

Na początek należy włożyć koraliki do woreczka. Robimy to otworem przez który nalewa się wodę. Gdy koraliki są już w woreczku, należy je delikatnie poprzesuwać do poszczególnych przegródek. Gdy koralika są już umieszczone nalewamy wodę i zawiązujemy woreczek :-) 

I liczymy na to, że dołączycie do zabawy :-) 
P.S. Woreczki szybko pękają więc przygotujcie się na mokrą zabawę z koniecznością wycierania podłogi :-)

Łapacz snów - pomysł na ozdobę do dziecięcego pokoju od GraweLove + K O N K U R S

Lada dzień powitamy na  świecie naszego drugiego synka :-) Jak mogliście się przekonać czytając nasz blog, przygotowania na ten dzień trwają już kilka ładnych miesięcy :-) Większość już przygotowana, pozostało jeszcze tylko kilka szczegółów, w tym dokończyć dekorowanie pokoju młodego. Jak tylko wszystko będzie gotowe, na pewno pokażemy Wam go w całej okazałości. Jednak zanim to nastąpi, zdradzimy kilka szczegółów i pokażemy Wam co między innymi będzie zdobiło ściany w pokoju Nikodema. Pierwszą ozdobą, którą chciałam Wam pokazać jest przepiękny łapacz snów w wygrawerowanym jego imieniem. Jeżeli chcecie wiedzieć gdzie takie cuda powstają, to odsyłam Was na stronęGraweLove, gdzie znajdziecie nie tylko łapacze snów, ale także wiele innych ozdób i gadżetów.