Przejdź do głównej zawartości

O psie który jeździł koleją - Wydawnictwo Greg

Książki których bohaterami są psy cieszą się u nas ogromnym zainteresowanie. Nie tak dawno pisałam o Psich troskach, a dzisiaj na tapecie kolejna piękna opowieść, która wydarzyła się na prawdę na początku lat 50 XX wieku we Włoszech. Dzięki Romanowi Pisarskiemu każde polskie dziecko może przeczytać książkę O psie który jeździł koleją, niesamowitą historię czteronożnego bohatera. Lektura wydana została przez Wydawnictwo Greg. 


Pewnego dnia na stacji kolejowej zjawia się bezpański kundel i od razu zaskarbia sobie przychylność kierownika stacji. Od tego momentu stają się nierozłączni a pies staje się częścią kolei. Szybko okazuje się, że Lampo posiada niezwykłe jak na psinę umiejętność - doskonale radzi sobie z podróżowaniem pociągiem niemalże po całych Włoszech. Jednak mimo częstych wyjazdów zawsze odnajduje powrotny pociąg. Pracownicy stacji kolejowej przywykli już do tego, że pies urządza sobie kilkudniowe wyprawy, po których wraca do swoich "obowiązków".  



Z czasem jednak jego podróże stały się obiektem zainteresowania pewnego dziennikarza, który opisał w gazecie jego historię, Czytelnicy domagali się kolejnych wieści o czteronogu, jednak rozgłos wokół psa przyniósł jedynie negatywne skutki. Przełożony kierownika stacji nakazał pozbyć się psa. Załamani pracownicy musieli pogodzić się z decyzją szefa, jednak Lampo jak zawsze wiernie powrócił. Pokonał nawet wody oddzielające kontynent od Sycylii aby powrócić na "swoją" stację.




Niestety powrót pieska był dla niego początkiem końca. Gdy wszyscy świętowali powrót Lampo ten widząc najmłodszą córkę swojego Pana na torach rzucił się pod pędzący pociąg ratując dziewczynkę za cenę własnego życia. 


Aby uczcić pamięć zmarłego psa, nieopodal stacja na której zginął Lampo postawiono jego pomnik, który do dziś przypomina wszystkim mieszkańcom oraz podróżnym tą historię.  


O psie który jeździł koleją to piękna opowieść o przyjaźni pomiędzy człowiekiem a psem o oddaniu i całkowitym poświęceniu. Historia, która od lat jest uwielbiana przez kolejne pokolenia dzieci. Nam historia Lampo bardzo się spodobała, mimo, iż jej finał był dla niego tragiczny, to dokonał wielkiej rzeczy i wykazał się niesamowitą odwaga i oddaniem. Polecamy wszystkim opowieść o niesamowitym bohaterze.     


Książkę znajdziecie TUTAJ

Wydawnictwo GREG

Komentarze

  1. Można by rzecz klasyka. Ja do dziś mam swój egzemplarz z dzieciństwa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedna z moich ulubionych lektur w szkole podstawowej! Też miałam swoją książeczkę, ale młodsza siostra mi ją porwała :-(

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamy dokładnie to wydanie, ale jeszcze nie czytałyśmy. Planuje wycieczke do Włoch śladami Psa ktory jezdził koleja :) moze za rok...

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja ulubiona lektura z dzieciństwa. Czytałam ją też synkowi, który bardzo polubił Lampo i jego przygody. To wydanie, jak teraz widzę, jest idealne dla nas, ładne ilustracje, których w mojej szkolnej lekturze było jak na lekarstwo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka mojego dzieciństwa!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ponad 100 pomysłów na prace plastyczne dla dzieci

Dla wszystkich którzy lubią kreatywne zabawy postanowiłam zabrać w jednym miejscu ponad..... pomysłów na prace plastyczne. Proste w wykonaniu, nie potrzebują dużych nakładów materiałów ani czasu. Mamy nadzieje, że spodoba Wam się takie zestawienie :-)  

Czym zająć malucha#14 - zabawa sensoryczna z woreczkami na lód

Dzisiaj wraz z Nikosiem chcieliśmy Wam pokazać kolejną zabawę sensoryczną, którą synek bardzo lubi. Przygotowanie jej jest szybkie i wymaga minimum nakładów finansowych. Wystarczy woreczek na kostki lodu kilkanaście koralików i woda. Oczywiście można także dać dziecku sam woreczek z wodą bez koralików, jedna te są dużą atrakcją dla malucha a ich dotykanie i próby przesuwania dodatkowo ćwiczą motorykę małą :-) Poniżej kilka kadrów z zabawy :-)

Jak przygotować woreczek

Na początek należy włożyć koraliki do woreczka. Robimy to otworem przez który nalewa się wodę. Gdy koraliki są już w woreczku, należy je delikatnie poprzesuwać do poszczególnych przegródek. Gdy koralika są już umieszczone nalewamy wodę i zawiązujemy woreczek :-) 

I liczymy na to, że dołączycie do zabawy :-) 
P.S. Woreczki szybko pękają więc przygotujcie się na mokrą zabawę z koniecznością wycierania podłogi :-)

Czym zając malucha#17 - puzzle sensoryczne DIY

Dziś u nas kolejna zabawa, tym razem z puzzlami sensorycznymi w roli głównej. Nikoś bardzo lubi takie zabawy a puzzle spodobały mu się wyjątkowo. Mamy nadzieję, że spodoba się Wam pomysł na zabawę i tez wykonacie takie (lub podobne) zabawki dla Waszych maluszków :-)