czwartek, 18 maja 2017

Franek Einstein i Pas Ewolucyjny - Wydawnictwo Wilga

Kolejna, czwarta już część przygód małego naukowca Franka Einsteina, podobnie jak poprzednie, bardzo nam się spodobała. Szczerze mówiąc, to im dłużej go czytaliśmy, tym bardziej nas zachwycał. Tym razem nasz bohater wraz ze swymi wiernymi druhami: Watsonem, Klinkiem, Klankiem oraz dziadkiem Alem, podejmą próbę rozwikłania bardzo zagadkowego zjawiska, które powoduje zachwianie równowagi w przyrodzie. Książkę Franek Einstein i Pas Ewolucyjny wydało Wydawnictwo Wilga. 



Z inicjatywy dziadka Ala, Franek wraz z grupą przyjaciół wybrali się pod namioty aby odpocząć, cieszyć się własnym towarzystwem oraz spędzić miło czas na łonie natury. Nie wiedzieli jednak, że dla dziadka Ala ten wyjazd to tajna misja. Okazało się, że w lesie nieopodal polany, na której rozbili swoje namioty, z nieznanych przyczyn zwierzęta opuszczają las. Ta dość zagadkowa i tajemnicza sprawa, doprowadza Franka do skonstruowania Pasa Ewolucyjnego, który pozwala ewoluować w inne formy życia. Jednak czy taki wynalazek może być bezpieczny? A co jeżeli trafi w niepowołane ręce, i ktoś będzie chciał go wykorzystać do niecnych czynów? Jak możecie się zapewne domyśleć, najnowszy wynalazek Franka stanie się obiektem, którym zainteresuje się sam Tobiasz Edison, a z tego mogą wyniknąć już tylko same kłopoty!   



Kolejna świetna książka, która podobnie jak poprzednie części została napisana przez Jona Scieszka a zilustrowana przez Briana Biggsa. Wartka akcja, ciekawe dialogi oraz ogrom diagramów i wykresów wyjaśniających dane zagadnienie. Świetna seria, która nie jedno dziecko zainspiruje do odkrywania otaczającego nas świata. Ignaś jako fan zarówno samego Franka jak i jego przyjaciół ubolewa tylko nad jednym faktem...brakiem kolejnych części serii. Mamy jednak nadzieję, że owe wkrótce się pojawią. 



Gorąco polecamy!!!


Książkę znajdziecie TUTAJ

Wydawnictwo Wilga

2 komentarze:

  1. Nie znam tej serii, a wygląda bardzo zachecająco

    OdpowiedzUsuń
  2. W kolorach zieleni.
    Ah, by tak stać się Frankiem 😉, marzenie nie jednego chłopca.

    OdpowiedzUsuń