sobota, 1 kwietnia 2017

Mateusz w angielskiej szkole - Wydawnictwo Innowacyjne Novae Res

Przez ostatnie dni oboje z Ignacym byliśmy pochłonięci bardzo ciekawą lekturą. O tyle ciekawą co również dotyczącą nas bezpośrednio.  Autorką książki jest Pani Aleksandra Englander - Botten, mama tytułowego  Mateusza. Jednak dla mnie to przede wszystkim kobieta, mama, Polka mieszkająca w UK, tak samo jak ja. Identyfikuję się z nią, rozumiem każde jej zdanie wypowiedziane w tej książce, podzielam jej opinie, co więcej bardzo się cieszę, że poza mną ktoś jeszcze dostrzega mankamenty i niedociągnięcia w brytyjskim systemie oświaty. Mam ogromny szacunek dla autorki, przede wszystkim za odwagę. Mateusz w angielskiej szkole to publikacja obowiązkowa dla wszystkich dzieci i rodziców, którzy planują przeprowadzę do Wielkiej Brytanii jak również dla każdego, kto chce poznać różnice kulturowe po między Polską a Wyspami. Książkę wydało Wydawnictwo Innowacyjne Novae Res.  





Główny bohater Mateusz mieszkał wraz z rodzicami i młodszą siostrą Julią w Gdańsku, jednak pewnego dnia jego rodzice postanawiają przeprowadzić się do Wielkiej Brytanii skąd pochodzi ojciec chłopca. I tym oto sposobem Mateusz, który w Polsce miał rozpocząć naukę w klasie pierwszej trafił do klasy trzeciej w Anglii. Chłopiec, który włada biegle zarówno językiem polskim jak i angielskim szybko odnajduje się w nowej rzeczywistości, nawiązuje przyjaźnie i dostosowuje się do jakże innych niż do tej pory zasad panujących w jego obecnej klasie. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się być w porządku, Mateusz z radością chodzi do szkoły, nie powinno być żadnych powodów do zmartwień...jednak... Z biegiem czasu mama chłopca zaczyna dostrzegać coraz to więcej niepokojących zjawisk. Dlaczego dzieci muszą moknąć przed szkołą? Dlaczego dzieci nie mają zadań domowych? Dlaczego dzieci podczas zajęć siedzą większość czasu na podłodze? Dlaczego tyle czasu w szkole jest poświęcane nie na naukę? Dlaczego dzieci siedzą w nagrzanej sali w kurtkach? Dlaczego w szkole panuje taki chaos? Tych "dlaczego" jest o wiele więcej, jednak nie sposób je wszystkie tu wymienić. Jednak gdy mama chłopca dowiaduje się, że podczas wakacje plac wokół szkoły zostanie zamieniony w plac budowy na dwa lata a lekcje będą odbywać się na dworze, postanawia przenieść Mateusza do prywatnej szkoły. Jednak o tym dowiecie się z drugiej części zatytułowanej Mateusz w prywatnej szkole angielskiej. 


Mama naszych małych bohaterów, która swoją edukację przechodziła w Polsce, pragnie aby jej dzieci otrzymały jak najlepsze wykształcenie. Niestety angielskie realia wydają się nie móc sprostać jej oczekiwaniom. W domu bardzo często podejmowanym tematem jest właśnie szkoła i to co się właśnie w niej wydarzyło. Niestety mąż bohaterki nie podziela jej obaw, co więcej dziwi się, że takie kwestie jak poświęcanie czasu na nauka jazdy na rowerze 11- latków podczas lekcji może stanowić jakikolwiek problem, przecież on sam też się tego uczył. 


Książka Mateusz w angielskiej szkole, bardzo trafnie opisuje różnice kulturowe pomiędzy naszym krajem a Anglią. Wiem to z autopsji, mieszkając w Wielkiej Brytanii mamy bezpośredni kontakt z tutejszym systemem oświaty, i podobnie jak autorka tak samo i ja dostrzegam wiele sytuacji, które nie rzadko mnie niepokoją. Osobiście miałam także okazję poznać obydwa systemy od wewnątrz, pracując jako nauczyciel zarówno w Polsce jak i w UK. Różnice są kolosalne począwszy od wieku w jakim dzieci rozpoczynają naukę, poprzez podejście nauczycieli aż po sam program nauczania.   


Wracając do książki, która spośród tak dużego wyboru literatury dziecięcej jaki obecnie mamy na rynku, wyróżnia się bardzo ciekawą tematyką, spodoba się wszystkim uczniom bez względu na wiek i płeć. Dzieci z ciekawością będą czytać o swoich rówieśnikach z Wysp Brytyjskich i porównywać ich funkcjonowanie w szkole ze swoim. Dzięki bardzo szczegółowym opisom Mateusza, czytelnik jest w stanie wyobrazić sobie nie tylko daną sytuację ale również uczucia jakie towarzyszyły bohaterom. Ponadto książka wzbogacona została bardzo ładną szatą graficzną, która przyciąga uwagę młodego czytelnika.  


Książka bardzo spodobała się Ignacemu, był bardzo zaskoczony słuchając po raz pierwszy po polsku o angielskiej szkole. Momentami czuł się jak nasz bohater, znając wszystkie opisane zwyczaje panujące w angielskich szkołach. Książka jest napisana bardzo skrupulatnie, poruszone są w niej bardzo istotne kwestie z punktu widzenia rodziców i stanowi nie ocenione źródło wiedzy dla przyszłych polskich uczniów, którzy swoją przygodę z edukacją będą wiązać z Wielką Brytanią. Dla mnie osobiście Mateusz w angielskiej szkole to lektura, która upewniła mnie, że nie jestem sama z moimi wątpliwościami, niepokojem i nie rzadko zdziwieniem wywołanym pewnymi zdarzeniami w szkole. I choć nie podlega najmniejszej wątpliwości, fakt, że angielski system nauczana ma wiele pozytywnych stron, to jednak pewne zakorzenione w tym kraju postępowanie dla nas Polaków, pozostanie nie do zaakceptowania.  


Książkę bardzo gorąco polecamy!!!

Książkę znajdziecie TUTAJ 

Druga część znajduje się TUTAJ 

Tytuł - Mateusz w angielskiej szkole
Wydawnictwo - Innowacyjne Novae Res
Autor - Aleksandra Englander - Botten
Ilustracje - Karolina Kucharska
Oprawa - twarda
Liczba stron - 146




Wydawnictwo Innowacyjne Novae Res

5 komentarzy:

  1. Wiem,że angielskie tradycje znacznie różnią się od naszych polskich, do dziś dnia to dla mnie zagadka gdzie lepsze wykształcenie dzieci dostają.Pewne jest to ,że w Anglii łatwiej o sukces :D Książka wydaje się być ciekawa propozycją.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem,że angielskie tradycje znacznie różnią się od naszych polskich, do dziś dnia to dla mnie zagadka gdzie lepsze wykształcenie dzieci dostają.Pewne jest to ,że w Anglii łatwiej o sukces :D Książka wydaje się być ciekawa propozycją.

    OdpowiedzUsuń
  3. Anglia niepodległa, a wciąż wiemy o niej z mało. I myśle,że książka spodoba się także Filipowi i mnie - głośno czytajacej synkowi mamie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam.s. Niepodległa jest, ale miałam na myśli ,,nieodległa"

      Usuń
  4. Ciekawa propozycja. Ja z racji swojej pracy o innych systemach edukacji wiem sporo, ale ta książka i tak wydaje mi się interesująca.

    OdpowiedzUsuń