niedziela, 15 stycznia 2017

Kot Stefan od Wydawnictwa Egmont

Nie tak dawno pisałam Wam o pewnym kotku takim troszkę Psotku :-) mowa oczywiście o grze Kotek Psotek Wydawnictwa Egmont. Dzisiaj kolejna świetna gra owego wydawnictwa, również z kotem w roki głównej, z tą różnicą, że tym razem mamy do czynienia z kotem, by nie powiedzieć kocurem Stefanem. Spryt, szybkość, spostrzegawczość no i oczywiście refleks - tym wszystkim muszą wykazać się gracze jeżeli chcą przechytrzyć Stefana. Dynamiczną rozgrywkę wywołującą salwy śmiechu oraz przednią zabawę - to wszystko własnie funduje Kot Stefan :-) 



W grę może grać od 3 do 6 graczy (ale my w dwójkę również dajemy radę :-)). Wiek graczy ma dosyć obszerny przedział mianowicie od 4 do 104 lat :-) 




W pudełku znajdują się następujące elementy:
- plaster żółtego sera wykonany z filcu,
- 6 drewnianych myszek, do których przymocowane są sznureczki,
- Kota Stefana - w postaci drewnianego kubka
- 24 karty z wizerunkiem Stefana
- oraz kostka do gry na której znajdują się trzy wizerunki Stefana i trzy myszki,
- oraz instrukcję.


Wszystkie karty wyglądają tak samo a w grze stanowią jedynie element który należy zdobyć w jak największej ilości :-)



Przed rozpoczęciem ucieczki przed Stefanem (tu czyt.rozgrywki) umieszczamy plasterek sera na środku tak aby wszyscy gracze mieli do niego swobodny dostęp. Ponadto każdy z graczy otrzymuje po 4 karty ze Stefankiem. Teraz należy zdecydować, który z graczy jako pierwszy będzie kotem (instrukcja mówi, że powinien to być najmłodszy z graczy, ale tutaj myślę, że można zastosować swoje reguły). Gdy ta kwestia zostaje już ustalona gracz, któremu przypadła rola Stefka bierze kubek kota oraz kostkę do gry, w tym czasie pozostali gracze umieszczają swoje myszki na serze jednocześnie trzymając je za sznureczki (mysz gracza, który jest kotem nie jest umieszczana na serze). Teraz wszyscy są już gotowi do rozpoczęcia gry.      



Gracz - kot trzyma w jednej ręce kubek, drugą rzuca kostką. Tutaj mamy jedynie dwie opcje - wypaść może mysz (i wtedy nic się nie dzieje, kotem pozostaje ten sam gracz i ponownie rzuca kostką), lub kot. Jeżeli na kostce wypadnie wizerunek Stefana to gracz który własnie jest kotem stara się złapać za pomocą kubka mysz/myszy znajdujące się na serze. W tym samym czasie pozostali gracze, którzy są myszami ciągną za sznureczki swoje myszy tak aby ciekły przez kocurem. Jeżeli Stefan zdoła złapać mysz/myszy ta gracz/gracze, których mysz/myszy zostały złapane oddają po jednej swojej karcie temu kto je złapał. Jeżeli graczowi udało się złapać chociaż jedną mysz, to nadal pozostaje Stefanem i po raz kolejny rzuca kostką. Jeżeli natomiast wszystkie myszki zdołały uciec, wtedy gracz będący kotem przestaje nim być i przekazuje tą rolę graczowi znajdującemu się po jego lewej stronie.     



Podczas rozgrywki nie trudno o pomyłkę, ale trzeba być czujnym i przeliczyć bilans zysków i strat, ponieważ błąd w grze kosztuje a jego cena to jedna karta,która wędruje do pudełka po (po jednej za każdy błąd). A błędy można popełnić dwa rodzaje. Mianowicie jeżeli gracz jest Stefanem i położy kubek na serze gdy na kostce wypadła mysz. Lub gdy jest myszą i uciekł z sera gdy na kostce wypadła mysz. Także widzicie, że o błąd nie trudno a przy tak dynamicznej grze pomyłki muszą się zdarzyć :-)


Gra kończy się w trybie natychmiastowym w momencie, gdy któryś z graczy pozostaje bez kart.



Jak widzicie u nas rozgrywka zakończyła się z 5 kartami czyli w sumie podczas gry popełniliśmy trzy błędy odkładając tym samym trzy karty na bok.


Nie mogę pominąć i nie wspomnieć o jakości gry. Drewniane elementy to to co dzieci lubią najbardziej. I tu właśnie to mamy - elementy wykonane z ogromną precyzją i dokładnością, wykończone idealnie. Za taki właśnie profesjonalizm w tworzeniu produktów bardzo cenię sobie Wydawnictwo Egmont. Nigdy jeszcze nie zwiodłam się na ich produktach a okazji ku temu miałam sporo, na naszych półkach jest wiele pozycji tego wydawnictwa :-)  


Kot Stefan to bardzo ciekawa forma rozrywki, Ignaś - miłośnik planszówek wszelkiej maści jest niż zachwycony. Polecamy jako świetną grę rodzinną podczas której każdy będzie rozbawiony niemalże do łez :-)


Gorąco polecamy :-)

Grę znajdziecie TUTAJ 

Egmont Polska

Wpis powstał w ramach projektu grajmy 

4 komentarze: