Tyle razy nas odwiedziliście :-)

Fotoksiążka od PRINTU - wyjątkowy prezent walentynkowy od synka dla taty

Nawiązanie więzi pomiędzy dzieckiem a matką następuje już podczas okresu ciąży. To jakże niesamowite uczucie rodzi się tak naturalnie i rozwija tak swobodnie... i pomimo, iż tata cały ten czas aktywnie uczestniczy w tym procesie, to najmocniejszą więź nawiązuje już po narodzinach dziecka. 

U nas od samego początku, jak tylko Ignaś pojawił się na świecie, dbałam o to aby mąż miał jak najlepszy kontakt z synkiem. Zawsze mieli tzw. "swój czas", swoje zabawy, w których ja uczestniczyłam jedynie jako obserwator. Więź jaką udało im się stworzyć jest na prawdę wyjątkowa. 

Zbliżają się Walentynki, dla nas jest to zawsze święto rodzinne, podczas którego staramy się celebrować fakt, że mamy siebie na wzajem. Nie ma wymyślnych strojów, kolacji w restauracji... Zawsze spędzamy ten dzień w domu, razem ciesząc się swoim towarzystwem. Staramy się jednak okazać sobie na wzajem wdzięczność przygotowując drobne podarunki. W tym roku Ignaś przygotował szczególny prezent dla swojego taty. Stworzyliśmy fotoksiążkę, która to wypełniona jest wspólnymi wspomnieniami syna i ojca. Od narodzin i pierwszych dni w domu Ignasia, aż do chwili obecnej.    





W naszym domu jest to pierwsza fotoksiążka, i choć w przeszłości wielokrotnie nosiłam się z zamiarem stworzenia takiej niesamowitej pamiątki, to za każdym razem gdy przystępowałam do jej kreowania, coś stawało mi na przeszkodzie. Tym razem nie było wyjścia :-) synek chciał coś specjalnego dla taty a ja musiałam mu w tym pomóc :-). Jednak dzięki PRINTU i ich jakże prostej w obsłudze aplikacji do tworzenia fotoksiążki, zadanie okazało się znacznie prostsze niż przypuszczałam. A i czas jaki mi to zabrało był zdumiewająco krótki. W zaledwie godzinę całość była gotowa. Nie mniej pozytywne zaskoczenie spotkało mnie już po finalizacji zamówienia, szybkość i profesjonalizm z jakim książka się u nas znalazła, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Od chwili złożenia zamówienia w zaledwie sześć dni książka została nam doręczona. To się nazywa szybkie działanie :-)   



Samo jej stworzenie wywołało u mnie moc wspomnień i nie raz przeglądając zdjęcia, zakręciła mi się łezka w oku. Jestem pewna, że sprawi ona ogromną radość zarówno mężowi, który otrzyma ją w prezencie od synka na Walentynki jak i samemu Ignasiowi, bo po raz kolejny będą tworzyć wspólne wspomnienia, podczas oglądania tego pięknego albumu.    



To co osobiście mnie zachwyciło w tworzeniu projektu, to łatwość i szybkość z jaką powstała nasza fotoksiążka. Oczywiście przed przystąpieniem do jej kreowania musiałam poświęcić kilka dłuższych chwil na zebranie zdjęć, które chciałam aby się w niej znalazły. I tu czas trwania tego procesu uzależniony jest ilości zdjęć jakie posiadacie, ich uporządkowania, oraz czasu w jakim podejmujecie decyzję, czyli indywidualna kwestia każdego z osobna :-) Ale gdy ten etap macie już za sobą wystarczy jedynie wybrać format jaki chcecie, żeby Wasza książka maiła, rodzaj okładki, liczbę stron oraz szablon i do dzieła. Na stronie pojawią się przykładowe wzory z różnymi układami, które możecie dowolnie zmieniać i edytować, jest możliwość dodania napisów jak również zmiany ustawienia ich kolejności. Dodanie samych zdjęć jest także bardzo proste, trzeba je jedynie "złapać" i przesunąć na miejsce w którym chcecie aby się znajdowało. Po umieszczeniu zdjęcia w określonym polu zawsze możecie je dowolnie zmienić (oczywiście na etapie projektowania) przesuwając w określone miejsce. Dla mnie bardzo pomocnym elementem podczas całego procesu projektowania był dolny pasek, na których widoczne były wszystkie zdjęcia, które chciałam dodać oraz fakt, że po dodaniu określonych zdjęć, pojawiała się informacja, iż zdjęcie zostało już wstawione do albumu. Dzięki temu nie musiałam przerzucać stron, żeby sprawdzić czy dane zdjęcie zostało już dodane czy jeszcze nie. Właściwie to ten zdawałoby się mało znaczący szczegół odpowiada za tak szybkie tworzenie fotoskiążki u PRINTU.   



Obecnie książka jest już zapakowana i schowana na dnie szafy, tak na wszelki wypadek, żeby nie "wpadła" w rączki tatusia za szybko :-). Ignaś nie może się już doczekać, kiedy mu ją podaruje oraz wspólnego jej oglądania :-) Ja tez czekam na ten moment z niecierpliwością, uwielbiam oglądać ich jak razem odkrywają świat zarówno ten daleki, jak i ten tuż obok nas :-)   

A czy Wy też robicie sobie na wzajem prezenty Walentynkowe? Jestem ciekawa jak to wygląda u Was :-)



A dla wszystkich, którzy chcieliby zamówić taką książkę, mam niespodziankę, pobierając kod rabatowy, znajdujący się TUTAJ, otrzymujecie 44% zniżki (odliczonej od całości zamówienia) na Waszą fotoksiążkę. Otrzymany kod musicie jedynie wpisać w koszyku podczas składania zamówienia :-)

UWAGA!!!

Otrzymany kod nie ma daty ważności , możecie go wykorzystać w dowolnym momencie :-) 

Printu - drukujemy emocje



Komentarze

  1. W zeszłym roku po raz pierwszy zrobiliśmy fotoksiążkę, a nawet kilka. Dla dziadków, dwóch cioć Tygrysa, dla nas i taki sam egzemplarz dla Niego, żeby miał, jak wyjdzie kiedyś z domu. Przekonałam się, że to świetna pamiątka. Lada dzień zaczniemy tworzy nowe. Mąż już szykuje zdjęcia. Nie mogę się doczekać.
    Tata Ignasia na pewno będzie zadowolony i wzruszony.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty