Przejdź do głównej zawartości

W pustyni i w puszczy audiobook od Biblioteki Akustycznej

 Nie tak dawno temu pisałam, że audiobooki "uratowały" nie jedną sytuację w naszym domu podczas ostatnich wydarzeń :-). Dzisiaj kolejna pozycja, która skradła nasze serca (zarówno Ignacego, moje jak i taty :-)). Słuchamy wszędzie w samochodzie jadąc wieczorem na zakupy, rano przed wyjściem z domu, przy podwieczorku i na dobranoc. Mowa o klasyku, dziele niesłychane popularnym i uwielbianym przez dzieci i młodzież, mowa o audiobooku W pustyni i w puszczy Henryka Sienkiewicza wydanym przez Bibliotekę Akustyczną.




O tym, że audiobooki stają się co raz bardziej popularne nie tylko w Polsce ale i na całym świecie można przeczytać w prasie, internecie czy usłyszeć w telewizji. I powiem Wam szczerze, że wcale mnie to nie dziwi. I choć uważam, że wartość książki samej w sobie jest najwyższa i ponadczasowa, a moja miłość do nich tak wierna, że zawsze pozostaną numerem jeden, to jednak idąc z duchem postępu (wszak musimy z nim iść :-)) przez ostatni rok bardziej niż wcześniej otworzyliśmy się właśnie na książki do słuchania. I powiem Wam coś jeszcze, coś czego kilka lat temu nigdy bym nie powiedziała. Zauroczyły mnie a co najważniejsze Ignacego tak bardzo, że mamy w domu (podobnie jak na tradycyjne książki) specjalnie wyznaczone miejsce gdzie je kolekcjonujemy. Co prawda w żaden sposób nie możemy porównać wielkości obu naszych domowych biblioteczek (książek jest znacznie więcej:-)) to jednak nasza kolekcja audiobooków stale się powiększa :-) Posiadamy kilkadziesiąt pozycji, którymi z czasem na pewno się z Wami podzielimy. Ale dzisiaj o wyjątkowej pozycji ze zbioru o W pustyni i w puszczy :-)



Myślę, że przygody Stasia i Nel są na tyle znane i popularne, że nie muszę się rozpisywać o fabule. Jest to historia o uprowadzeniu głównych bohaterów w wyniku spisku, ich ucieczki z niewoli oraz trudnej przeprawie przez pustynie i puszcze czarnego lądu. Podczas tej niezwykle nietypowej podróży czyhają na nich niebezpieczeństwa o których im się nawet nie śniło. Nikt nie mógł przewidzieć reakcji tubylców, ponadto niebezpieczne drapieżniki czają się w najmniej oczekiwanych miejscach. Zapewniam Was, że każde dziecko słuchające tej niesamowitej powieści po raz pierwszy w życie będzie czerwone na buzi od wypieków :-)



Audiobook podzielony jest na rozdziały zgadzające się z tymi w książce, co znacznie ułatwia jego słuchanie. Całość trwa 14 godzin i 8 minut, więc niemożliwe jest wysłuchanie całości przy jednym podejściu. I tu podział na rozdziały sprawdza się idealnie. My słuchaliśmy zawsze pełnymi rozdziałami dzięki czemu nie umknął nam żaden wątek :-). Nie mogę w tym miejscu nie wspomnieć udziału Stanisława Byczysko w stworzeniu tego pięknego audiobooka. Jest on lektorem - jego głos, który jest idealnie modulowany i dopasowany do czytanej sytuacji sprawia, że słuch się go z ogromna lekkością.


Na koniec jeszcze kilka słów o audiobooku jako całości. Opracowanie graficzne jest piękne, z przyjemnością bierze się go do ręki. Zawdzięczamy to autorce projektu Monice Pollak.      


Polecamy gorąco, audiobook będzie bardzo miłym prezentem świątecznym, który ucieszy nie tylko dziecko ale też dorosłego :-)

W pustyni i w Puszczy znajdziecie TUTAJ

Biblioteka Akustyczna

Komentarze

  1. To moja ukochana lektura z dzieciństwa. Jest jeszcze gdzieś u rodziców, a że była czytana wielokrotnie, wszystkie kartki są luźne. Może czas posłuchać? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pilecamy😊 my sluchamy juz po raz drugi 😄

    OdpowiedzUsuń
  3. My uwielbiamy audiobooki. A bibliotwka alistyczna ma naprawde spory i ciekawt wybór dla dzieci!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ponad 100 pomysłów na prace plastyczne dla dzieci

Dla wszystkich którzy lubią kreatywne zabawy postanowiłam zabrać w jednym miejscu ponad..... pomysłów na prace plastyczne. Proste w wykonaniu, nie potrzebują dużych nakładów materiałów ani czasu. Mamy nadzieje, że spodoba Wam się takie zestawienie :-)  

Czym zająć malucha#14 - zabawa sensoryczna z woreczkami na lód

Dzisiaj wraz z Nikosiem chcieliśmy Wam pokazać kolejną zabawę sensoryczną, którą synek bardzo lubi. Przygotowanie jej jest szybkie i wymaga minimum nakładów finansowych. Wystarczy woreczek na kostki lodu kilkanaście koralików i woda. Oczywiście można także dać dziecku sam woreczek z wodą bez koralików, jedna te są dużą atrakcją dla malucha a ich dotykanie i próby przesuwania dodatkowo ćwiczą motorykę małą :-) Poniżej kilka kadrów z zabawy :-)

Jak przygotować woreczek

Na początek należy włożyć koraliki do woreczka. Robimy to otworem przez który nalewa się wodę. Gdy koraliki są już w woreczku, należy je delikatnie poprzesuwać do poszczególnych przegródek. Gdy koralika są już umieszczone nalewamy wodę i zawiązujemy woreczek :-) 

I liczymy na to, że dołączycie do zabawy :-) 
P.S. Woreczki szybko pękają więc przygotujcie się na mokrą zabawę z koniecznością wycierania podłogi :-)

Czym zając malucha#17 - puzzle sensoryczne DIY

Dziś u nas kolejna zabawa, tym razem z puzzlami sensorycznymi w roli głównej. Nikoś bardzo lubi takie zabawy a puzzle spodobały mu się wyjątkowo. Mamy nadzieję, że spodoba się Wam pomysł na zabawę i tez wykonacie takie (lub podobne) zabawki dla Waszych maluszków :-)